Zdaję sobie sprawę, że w oryginalnej wersji tych "placuszków" jedynym warzywem są pieczarki i mogę usłyszeć, że rosną one wszędzie więc są fuj :P ale tutaj ogranicza nas jedynie wyobraźnia, bo z całym powodzeniem możemy dodać do kotlecików ugotowaną marchewkę potarkowaną lub pokrojoną w kosteczkę, a poza tym w dzisiejszych czasach pieczarki hoduje się już inaczej :P
A więc do dzieła..
Co będzie nam potrzebne?
- 1 duży filet z kurczaka
- 30 dag pieczarek
- 25 dag sera żółtego
- 3 całe jaja
- 3 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
- sól i pieprz do smaku
Kurczaka kroimy w drobną kostkę. Surowe pieczarki oraz ser tarkujemy na grubych oczkach. Łączymy do z kurczakiem. W oddzielnej misce mieszamy jajka, mąkę oraz sól i pieprz. Masę przelewamy do pozostałych składników. Mieszamy wszystko.
Na patelnię z rozgrzanym olejem nakładamy kotleciki za pomocą łyżki. Ważne, żeby placuszki były dość płaskie, by mogły usmażyć się w środku. Placuszki smażymy na złoty kolor.
Idealnie nadają się jako samodzielne danie. Można je też podać z frytkami - tradycyjnymi lub z dyni :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz